www.happy-barcelona.pl

Dawno, dawno temu — jak głosi jedna z wielu wersji tej historii — gdzieś po Andaluzji, podróżował sobie król. Po wielogodzinnej jeździe postanowił zrobić sobie przerwę w przydrożnej gospodzie.

Zasiadł przy stole i by ugasić pragnienie zamówił sobie wino. Niestety w gospodzie roiło sie od much i co chwilę jakaś wpadała do kielicha z winem, co bardzo monarchę drażniło.

Gospodarz, gdy tylko dostrzegł zniecierpliwienie na twarzy władcy, czym prędzej podbiegł z kawałkiem najlepszej szynki, którą nakrył kielich.

Królowi tak bardzo spodobał się ten pomysł, że nie tylko wyszedł na chwiejnych nogach, „bo szynka była smaczna”, ale też chwilowe rozwiązanie gospodarza, stało się zwyczajem.

Stąd nazwa Tapas, od czasownika Tapar – przykrywać.

 

 

Jedne z najpopularniejszych tapas w Hiszpani:

  1. Patatas bravas – smażone ziemniaczki ze specjalnym lekko pikantnym sosem. Bardzo popularna przekąska. Często podawane z kawałkiem bagietki i rozsmarowanym na niej pomidorem.
  2. Tortilla de patatas – typowy hiszpański tapas, duży placek z ziemniaków i jajka, najbardziej klasyczny to ten z cebulą. To trochę taka wersja naszych placków ziemniaczanych, ale bez mąki i jest o wiele większy. Do dziś zadaje sobie pytanie, jak to jest, że my Polacy, naród tak kochający ziemniaki, nie ma jeszcze w swojej kuchni miejsca dla tortilla. Hmm…
    Inne to wariacje: Tortilla de espinacas – ze szpinakiem, Tortilla de alcachofa – z karczochami,
  3. Pan con tomate – chleb z oliwą natarty pomidorem. Typowo kataloński przysmak, jeden z moich ulubionych. Masło z chlebem? Dla lokalnych mieszkańców to jakieś dziwaczne cudo. Jeśli masło, to tylko na tostowym chlebie prosto z tostownicy.
    Dodam jeszcze, że o smaczny chleb tutaj ciężko. Bardzo popularne są bagietki, które ratują sytuację.
  4. Anchoa – małe solone rybki o dość mocnym, charakterystycznym smaku.
  5. Alitas de pollo – skrzydełka z kurczaka.
  6. Pimientos de padrón – bardzo smaczne, małe zielone smażone papryczki, UWAGA! Bo raz na jakiś czas przytrafia się jedna piekielnie ostra! Ciekawe czy trafisz! Polecam!
  7. Jamón Ibérico – hiszpańska dojrzewająca szynka. Słynąca ze swojego smaku, w zależności od tego, czym były karmione zwierzęta.
  8. Ensaladilla russa – sałatka z majonezem, cos w rodzaju naszej sałatki ziemniaczanej, tutaj jednak z dodatkiem tuńczyka i oliwek.
  9. Pincho moruno – kawałki mięsa z kurczaka lub wieprzowiny, przesmażone na patelni. Bardzo dobre.
  10. Embutidos – talerze popularnych wędlin:
    jamón iberico – szynka, chorizo – podobne do naszej kiełbasy, lomo – wieprzowina.
    Wędliny są smaczne, ale inne niż nasze polskie. Moi rodzice kręcą nosem jak je przywożę, ale myślę, że warto spróbować, bo oferują duży wachlarz smaków.
  11. Aceitunas – oliwki, aceitunas rellenas – oliwki z nadzieniem, bardzo znane są te z anchoa – to rodzaj rybek z rodziny sardelowatych.
  12. Queso – ser / tierno, fresco – świeży, delikatny w smaku proces dojrzewania paru dni do kilku tygodni / semicurado – proces dojrzewania od 2 do 3 miesięcy / curado – proces dojrzewania do ok 6 miesięcy / gran reserva – proces dojrzewania nawet do 12 miesięcy.
    Im dłuższy czas dojrzewania tym smak jest intensywniejszy. Polecam bardzo semicurado marki: Gran Baquero, La Mancha.
  13. Croquetas – krokiety, nie przypominają jednak naszych polskich, są znacznie mniejsze i wypełnione masą mięsną lub rybną. Cieszą się w Hiszpanii sporym powodzeniem. Rozróżniamy m.in croquetas: – de pollo – z kurczaka, – de bacalalo – z dorsza, – de jamon iberico – ze słynnej hiszpańskiej szynki.
  14. Fuet – to lokalna, suszona, długo dojrzewająca kiełbasa wieprzowa. Mnie najbardziej smakuje w wersji bardzo cieniutko pokrojonych plasterkach.
  15. Chipirones – małe, smażone kałamarniczki. Dla miłośników owoców morza.
  16. Angulas – …robi się coraz ciekawiej. Są to drobne i młode węgorzyki, często podawane na bagietce. Moja opinia: brrrr, ale podobno bardzo smaczne.
  17. Sepia – kalmar, mątwa,
  18. Langostinos – duże krewetki,
  19. Gambas – małe krewetki, hehe Las Gambas to również lokalny synonim dla turystów, którzy przesadzili z opalaniem!
  20. Pulpo – ośmiorniczki.

Oczywiście do tych wszystkich smakołyków, nie zapomnijcie o kieliszku dobrego hiszpańskiego wina lub piwa.

Piwo w wersji katalońskiej, standartowo podawane jest w pojemności 300, a nawet 200 ml!

Co jeszcze waro wiedzieć? Prosząc o quinto dostaniecie butelkę 200 ml, jarra to dzbanek piwa, a mediana to butelka 330 ml.

Półlitrowe piwa można znależć w niekórych supermarketach i zawsze w irlandzkich lub angielskich pubach, bardzo rzadko w lokalnych lokalach de toda la vida (typowych, tradycyjnych).

Win jest wiele i na ogół smacznych. Hiszpanie zwykle piją wino wytrawne, słodkie wino do posiłku jest dość rzadko spotykane, a już na pewno nie zobaczycie hiszpana pijącego do posiłku sangria. Hiszpanie mają za to własną wersję spożywania wina do obiadu tj. vino con gaseosa, czyli łączone z gazowanym specyficznym napojem.

W ogólnym rozrachunku tapas wychodzą drożej niż przeciętny posiłek, ale nie ma to jak *pica – pica raz jednej, a raz drugiej przekąski. Przysiąść w gronie znajomych i przy szlaneczce napitku prowadzić rozmowy na wszelkie tematy. Tapas dozwolone są o każdej porze dnia, ale najczęściej w hiszpańskich domach podawane są na godzinę przed obiadem – skutecznie pobudzają apetyt, późnym popołudniem, gdy obiad zdążył się już „ułożyć” lub w formie kolacji.

 

*picar dosł. Kosztować

Źródła: www.happy-barcelona.pl