Stolica Katalonii pełna jest archeologicznych perełek i wciąż jeszcze zadziwia, odkrywając wedle swego uznania, nowe fakty, niespodzianki i ślady życia, jakie prowadzili tutejsi mieszkańcy na przestrzeni wieków. Tajemnicza metropolia, powoli dopuszcza nas – współczesnych do swych ukrytych skarbów.

Jest takie miejsce, do którego czasem trudno trafić i o którym wiele osób, nawet lokalnych mieszkańców, dowiaduje się zupełnie przypadkowo.

Znajduje się w sercu dzisiejszej Barcelony, znanej kiedyś, jako bagatela… Colonia Iulia Faventia Paterna Barcino – kolonia została ufundowana przez cezara Augusta dla emerytowanych żołnierzy w I w p.n.e. Prowadząca do tego miejsca wąska uliczka, ukryta jest między współczesnymi budynkami mieszkalnymi. Dziś trudno sobie wyobrazić krzątających się po Barcelonie rzymskich emerytów w sandałach, ale tak właśnie było i to przez całkiem długi czas, bo niemal 400 lat.

Nie trzeba jechać aż do Rzymu by podziwiać stare konstrukcje Imperium Rzymskiego, bo to tak mało znane w Barcelonie miejsce, to pozostałe po świątyni wybudowanej na cześć fundatora miasta – kolumny sprzed ponad dwóch tysiącleci.

Świątynia nazwana Templo de Augusto była dawno temu budynkiem o imponujących rozmiarach (35 m długości i 17,5 szerokości) osadzonym na niewielkim wzgórzu zwanym Mont Taber, na jej najwyższym wzniesieniu (16,9m n.p.m) i przeznaczonym do kultywowania ceremonii religijnych.

barcino

Barkino w czasach Rzymian*

 

Tuż obok znajdowało się forum miasta Barkino – niewykluczone, że świątyń wokół forum było więcej.

W wybudowanej na podium świątyni znajdował się wizerunek cesarza Augusta. Ceremonie nigdy nie odbywały się wewnątrz budynki tylko przed jej głównym wejściem, na forum. Forum, było bardzo ważnym miejscem w tamtym czasie, znajdował się na nim rynek, bazylika, miały miejsce spotkania biznesowe i polityczne debaty, oraz zebrania władz miasta, a w jego sąsiedztwie krzyżowały się dwie główne drogi w mieście.

Świątynia zajmowała północną część miasta. Po upadku Imperium Rzymskiego, utraciła swą funkcję, ale budynek nadal wykorzystywany był do innych celów.

W XI wieku jej imponujące rozmiary sprawiły, ze ludzie nazywali ją El Milagro – „Cud”. Nowo powstające budynki tamtego okresu, powoli zagarniały konstrukcję, którą starożytni wybudowali w kulcie swemu cezarowi. Jeszcze w XV wieku, kolumny i kapitele świątyni, zobaczyć można było wewnątrz domostw średniowiecznej Barchinony – starożytne fragmenty konstrukcji wzbudzały ogromną ciekawość i prowadziły do powstawania rozmaitych teorii o ich pochodzeniu – podejrzewano m.in, że mógł się tutaj kiedyś znajdować potężny grobowiec, lub że budowla była niegdyś akweduktem wodnym. Dopiero w XIX wieku ostatecznie potwierdzono, że ruiny należały dawno temu do rzymskiej świątyni.

Ciekawostką jest fakt, że tam gdzie kiedyś znajdowało się forum, dziś stoi budynek Generalitat tj. Rządu Katalonii, co oznacza, że od czasu ufundowania miasta ponad 2000 lat temu, centrum administracyjne miasta, nie zmieniło swojego położenia.

Iberowie, Kartagińczycy, Rzymianie, Wizygoci, Maurowie, Żydzi, Frankowie i wreszcie Katalończycy – kolejne pokolenia przewijały się przez ziemię nadmorskiej Barcelony, kuszącej klimatem, bliskością do morza i rzek, chronioną górami. I tak jak przez przypadek odkryto już wiele pozostałości po dawnych mieszkańcach, to przed nami na pewno wciąż jeszcze drugie tyle.

 

*Na szkicu Barcino wyraźnie widać dwa akwedukty doprowadzające do miasta wodę. Obecnie historycy są zdania, że do miasta prowadził tylko jeden akwedukt. W głębi widać górę Montuijc, gdzie dziś znajduje się m.in zamek oraz cmentarz Barcelony. W 1992 na górze Montuijc odbyła sie Olimpiada.

 

Źródła https://www.barcelonaturisme.com/MUHBA-Temple-d-August/_3Ngb8YjSpL3U56ScBHOWcxpDev_Vr2xe99ih0M_hgpjVqESCYSRUxw

Fot. Ewa Nowak, 

Szkic zapożyczony ze strony https://www.barcellona.org/storia-barcellona/