Romańskie, 800 letnie kościółki w dolinie Vall de Boi, około 300 km od Barcelony to kolejne obiekty w Katalonii, które znalazły się na Światowej Liście UNESCO. Niezwykle cenne, ścienne malowidła znalezione w niektórych z nich, znajdują się obecnie w MNAC – Muzeum Narodowym Sztuki Katalonii w Barcelonie.

Począwszy od IX wieku na południowych zboczach Pirenejów organizują się hrabstwa zależne od Królestwa Franków. W ciągu X wieku hrabstwa katalońskie powoli odłączają się od Impreium Karolińskiego, w końcu osiągając niezależność polityczną i religijną.

Różne wsie z doliny Vall de Boi zaczynają być dokumentowone od XI wieku. Te niewielkie społeczności uformowane głównie z chłopskich rodzin, wybierają tak wysoko położone w górach miejsca, aby móc skuteczniej bronić  się przed ewentualnymi najeźdźcami. Duże znaczenie ma także nasłonecznienie, pastwiska położone wysoko w górach oraz otaczające je lasy.

Właśnie fakt, że romańskie budowle znajdowały się ukryte w górach, umożliwił zachowanie się ich w dobrym stanie aż do czasu gdy zostały ponownie „odkryte” przez ekspedycję zorganizowaną przez Instituto de Estudios Catalanes w 1907 roku, w której czynny udział brał m.in znany architekt Josep Puig i Cadafalch.

 

Boí

Boí

 

Domostwa z tamtych czasów były bardzo prymitywne, gdzie istotne miejsce zajmowało palenisko. Najczęściej w tym samym, jedynym pomieszczeniu obok ludzi mieszkały zwierzęta. Życie organizowane było zgodnie z rytmem dnia i nocy, święta i tradycje były ściśle związane z rolą i uprawą. Podstawą diety ówczesnych ludzi były jabłka, produkty zbożowe  i wino.

Są to czasy w których nabiera kształtów nowy system społeczny zwany feudalizmem. Zniewalał on chłopów pańszczyźnianych przypisanych do konkretnej ziemii, dając niemal absolutną władzę bogacącym się ich kosztem panom feudalnym.

W dolinie Vall de Boi, rodzina Eril pozyskująca bogactwa z wojen, promowała budowę kościołów, dzięki czemu mogła zaprezentować swoją władzę oraz status społeczny.

Architektura romańska z doliny Vall de Boi to:  Sant Climent i Santa Maria z Taüll, Sant Joan de Boí, Santa Eulalia z Erill la Vall, Sant Feliu z Barruera, la Nativitat z Durro, Santa Maria de Cardet, la Asumpcion del Col i pustelnia – ermita Sant Quirc z Durro. Budowa wszystkich tych obiektów ukończona została w XI i XII wieku według standartów romanizmu lombardyjskiego pochodzącego z Włoch. Materiały wykorzystane do budowy to wapno, kamienie, drewno i pizarra.

 

Widok z dzwonnicy w Taüll

Widok z dzwonnicy w Taüll

 

Kościoły w ówczesnej społeczności nie tylko pełnily funkcję religijną, ale odgrywały także ważną rolę w życiu społecznym mieszkańców, odbywały się tutaj zebrania i służyły jako miejsce w którym można było się schronić lub ukryć zapasy. W przypadku doliny Vall de Boi, dzwonnice służyły także do tego by móc się komunikować i obserwować terytorium. Kościół i przestrzeń wokół niego pełni także ważną role gdy ustanowiono prawo Paz y Tregua (Pokój i Rozejm), mający na celu ochronę chłopów przed nadużywaniem swojej władzy przez panów feudalnych. Ustanowiono jako teren chroniony 30 kroków od kościoła. Na tym obszarze surowo zabronione były jakiekolwiek akty agresji pod groźbą ekskomuniki. Chłop mógł więc schronić się w kościele i na jego obszarze wraz ze swoim dobytkiem, a pan feudalny nie miał prawa go tam skrzywdzić.

Malowidła z doliny Vall de Boí

Na mury kładziono wapienną zaprawę przygotowaną z mieszanki piasku, wapna i wody. Na niej umieszczano szkic, kiedy zaprawa była jeszcze świeża, stosowano barwniki rozpuszczane w wodzie. Do malowania na drewnie lub do ostatnich poprawek na murze barwniki mieszano z żółtkiem jajka.

Słynne malowidła z kościoła z Taüll zostały zdjęte z jego murów wykorzystując specjalną technikę zwaną strappo i obecnie można je oglądać w MNAC. Pantokram który znajdował się w Sant Climent de Taüll to w ikonografii przedstawienie Jezusa Chrystusa jako Todopoderoso – Władcę i Sędziego Wszechświata. Jako Pantokrator Chrystus przedstawiony w pozycji siedzącej lub stojącej na tronie, trzyma w lewej dłoni otwarte Pismo Święte, (księga nawiązuje do misji nauczania), podczas gdy prawa uniesiona jest w geście błogosławieństwa. Układ palców nawiązuje do monogramu Chrystusa w jezyku greckim IC XC.

 

Sant Joan de Boí

Sant Joan de Boí

 

Malowidła ścienne na kociołach lub w ich wnętrzach, odgrywały ogromną rolę edukacyjną dla ówczesnych ludzi, w których umiejętność czytania była przywilejem kleru.Opowiadały historię świętych, przedstawiały sceny z życia  lub zwierzęta, służyły księżom jako narzędzie za pośrednictwem którego przemawiali do świadomości wiernych.  W Sant Joan de Boí można zobaczyć słonia z rogami lub inne dziwaczne stworzenia.

Dziwaczne stworzenia

Dziwaczne stworzenia

Egzotyczne zwierzęta o których tylko słyszano, ale mało kto je widział, pobudzały wyobraźnię ówczesnych artystów w postaci pozostawionych na ścianach malunków stworzeń fantastycznych lub realnych o nieco wyolbrzymionym wyglądzie jak np. słonia z rogami. Wyobraźcie sobie jak niesamowite musiało być oglądanie tych ściennych obrazów dla człowieka żyjącego w średniowieczu, który nigdy nie wiedział czegoś podobnego. Jego ciężkie życie ograniczało się do pracy regulowanej rytmem dnia i nocy. Książki były niezwykle cenne i przeciętny człowiek nigdy ich nawet nie widział. Nie istniały możliwości by oglądać jakiekolwiek obrazy. Z drugiej strony, zatrudnienie mistrza który tworzył ścienne malowidła, było luksusem na który niewielu mogło sobie pozwolić.

I tak w każdym z kosciołów można znaleźć coś wyjątkowego: w Sant Climent z Taüll znajduje się kopia Pantokramu oraz oryginalne fragmenty malowidła ze sceną Kaina i Abela. W Santa Maria można obejrzeć replikę malowideł w absydzie. Kościół Sant Joan zachował najwięcej elementów architektonicznych pochodzących z XI wieku, wnętrze zostało przyciemnione tak by możliwie najbardziej przypominało nastrój jaki panował w nim przed 800 laty, poza tym znajdują się tutaj kopie wszystkich malowideł które odkryto. Santa Eulalia posiada jedną z najpiękniejszych dzwonnic w dolinie. Dzwonnice kościołów z Boi i Taüll tworzyły swoisty system komunikacyjny oraz obserwacyjny tego terytorium.

 

 

Vall de Boí, Alta Ribagorza

 

Praktyczne informacje:

Zwiedzanie każdego z miejsc zajmuje średnio pół godziny.

W Boi polecam hotelową restaurację gdzie mozna zjeść menu w przystępnej cenie Hotel –Hostal Pey.

Taüll nieco droższa ale dobra restauracja to El Caliu (www.elcaliutaull.com) najlepiej zrobić wcześniej rezerwację, inaczej przyjdzie długo czekać na stolik. Mozliwosc zjedzenia posilku na nieduzym slonecznym tarasie.

Typowym jesiennym daniem jest escudelles, gęsta zupa (tym razem nie zupa-krem jakich mnóstwo w Hiszpanii) z makaronem, ciecierzycą i warzywami, idealnie rozgrzewająca w chłodne dni.

 

Escudelles (zupa)

Escudelles (zupa)

 

Na koniec prawdopodobnie właściciele zaproponują wam chupito digestivo, czyli kieliszeczek likieru ułatwiający trawienie.

 

Chupito digestivo

Likier na lepsze trawienie

 

Hotele lepiej rezerwować odpowiednio wcześniej, jeśli planujecie spędzić tylko jedną noc, hotelarze mogą nie chcieć wynająć pokoju. W Boi jest hotel który nie ma z tym problemu, nazywa się Font de Villa i jest zaraz przy wjeździe do miejscowości (https://www.hotelfondevila.com/index.htm).

 

 

Źrodla: https://www.centreromanic.com/welcome?set_language=en

Znajdziecie tu informacje o godzinach otwarcia obiektów i wycieczkach z przewodnikiem, a także informacje na temat dojazdu i noclegu.

Tekst i zdjecia: Ewa Nowak