PL | EN |
 

Fundacja Mam Marzenie

Patronat Happy Barcelona

 

Na początku Stycznia 2013 Barcelonę odwiedzili dwaj Marzyciele z Fundacji Mam Marzenie. Dominik z Białegostoku i Sebastian ze Szczecina przyjechali wraz ze swoimi mamami, wolontariuszką Joanną oraz bratem jednego z nich. Cały pobyt był bardzo krótki, ale najważniejsze, że marzenie na które długo przyszło im czekać wreszcie się spełniło! Chłopaki poznali piłkarzy klubu FC Barcelona, a następnie obejrzeli mecz:

FC Barcelona vs Espanyol.

Marzenie mogło być spełnione dzięki działalności Fundacji, a także zaangażowaniu wielu wolontariuszy. Spotkanie z piłkarzami doszło  do skutku dzięki ogromnej pomocy Konsulatu Polskiego w Barcelonie. Aby pobyt był jeszcze atrakcyjniejszy Happy Barcelona towarzyszyła gościom podczas spaceru po starówce, a takie miejsca jak Akwarium w Barcelonie oraz ZOO zaprosiły nas do odwiedzenia swoich obiektów.

 

 

Sebastian i Dominik

Sebastian i Dominik

 

 

Sebastian oraz Dominik opowiedzieli nam o swoich wrażeniach:

 

Sebastian kiedy pierwszy raz usłyszałeś o klubie FC Barcelona?

Bardzo lubię grać w piłkę nożną i byłem fanem Manchester United. Gdy miałem jakieś 9 lat zaczęła mi się podobać Barça. Myślę, że są bardzo dobrzy, mają dobrych piłkarzy, dobrze rozgrywają piłkę i potrafią poprowadzić akcję.

Poznaliście piłkarzy?

Tak, jednak to nie było tak, że każdy po kolei mógł do nich podejść, tylko ustawiliśmy się każdy w jednej kolumnie i wychodziliśmy wspólnie na boisko. Najpierw była rozgrzewka, potem piłkarze się przywitali i podeszli do nas, wtedy zrobiliśmy sobie wspólnie zdjęcie.

Jakie są wasze wrażenia po spotkaniu?

Fajnie, super!

Sebastian co czułeś po wejściu na stadion?

Myślałem, że zaraz zemdleję. Stadion jest bardzo duży. Do końca nie wierzyłem ze stoję przed tymi wszystkimi piłkarzami.

Dominik czy podobał ci się mecz?

Tak, ale chciałbym też móc obejrzeć trening. Na pierwszym golu wszyscy krzyczeli Barça albo Messi! Wynik meczu był 4 0 dla Barcelony.

Jaka jest różnica oglądając mecz w TV i na żywo?

Lepsza głośność, lepszy widok gdzie leci piłka i słychać okrzyki kibiców.
Mama Sebastiana: Byłam tak bardzo mile zaskoczona, że we mnie aż wszystko się burzyło.

Czy mamy też są kibickami FC Barcelona?

Oczywiście, byłyśmy zachwycone.

Czy przywieźliście z Barcelony jakieś pamiątki?

Oczywiście! Dostaliśmy od piłkarzy dużo prezentów: karty z ich zdjęciami i życiorysami na jednym podpis Messiego, na drugim zdjęciu podpis Pique i na trzecim Abidala. Poza tym dostaliśmy bidon, który bardzo spodobał się Dominikowi, a także koszulki, szalik, dwie czapeczki i ramkę na zdjęcie ze stadionem.Wszystkie prezenty były w dwóch paczkach! Jutro mamy w planach odwiedzić Muzeum i sklep i napewno kupimy dodatkowe pamiatki.

 

SONY DSC

 

Spacerkiem po Barcelonie…

Pomimo chęci nie starczyło czasu na odwiedzenie wszystkiego, widzieliśmy natomiast najważniejszy po Camp Nou obiekt dla kibiców, a mianowicie Fontannę Canaletes. To właśnie tutaj zbierają się fani Barçy po wygranej klubu. Wtedy wokół niepozornie wyglądającej fontanny gromadzą się ogromne tłumy. Ulice przy słynnym deptaku La Rambla, gdzie mieści się Canaletes, są zamykane, a sklepy zapobiegawczo spuszczają rolety. Fani klubu wspinają się na fontannę, krzyczą, śpiewają i tańczą. Zabawa trwa do późna, a na drugi dzień cała ta ekspresja emocji jest wyraźnie widoczna w postaci np: poprzewracacnych kontenerów na śmieci .

 

Fontanna "Barçy"  -Canaletes

Fontanna „Barçy” – Canaletes

 

 

Jest bardzo prawdopodobne że nasi goście powrócą jeszcze do Barcelony, bo jak głosi legenda kto raz napije się wody z fontanny, już na zawsze zakocha sie w tym mieście i bez względu na to jak daleko wyjedzie będzie do niego powracał.
Po zrobieniu kilku fotek w tak ważnym dla każdego fana miejscu, poszliśmy obejrzeć katedrę Santa Eulalia, a po drodze zatrzymaliśmy się na chwilę w pobliżu pozostałości rzymskiego cmentarza Via Sepulcra Romana odkrytego w samym centrum Barcelony w połowie lat 50-tych.

Wszyscy mieli także szansę na spełnienie dodatkowych marzeń, głaszcząc z zamkniętymi oczami żółwia z przepięknej skrzynki na listy. Tzw, Casa de l’Ardiaca, była niegdyś domem archidiecezjalnym, jedna z jego ścian stanowi fragment murów z czasów rzymskich. Z czasem dom zmieniał właścicieli i przeznaczenie. Mieścił się tu bufet adwokacki i stąd słynna skrzynka na listy projektu Lluísa Doménech i Montaner. Zwierzęta w niej wyrzeźbione mają symbolizować sprawiedliowść wzniosłą jak lot ptaka, lecz wolną jak chód żółwia. Obecnie znajduje się tutaj Archiwmu Historyczne Miasta Barcelony. Gdy zajrzysz do patio budynku, zobaczysz niedużą fontannę. To wytryskająca z niej woda utrzymuje tańczącą wydmuszkę jajka podczas obchodów święta Bożego Ciała. Jest wóczas przystrajana kwiatami i owocami, a tańczące na strumieniu wody jajko znane jest pod nazwą „ L’ou com balla”. Jeśli wrzucisz to hasło na youtube napewno znajdziesz demonstrujący to filmik.

Naszym ostatnim punktem wizyty przed meczem było ZOO. Czasu było niewiele, ale zdążyliśmy na najważniejsze show czyli pokaz delfinów, podczas którego wszyscy podziwialiśmy niesamowite popisy tych mądrych stworzeń. Delfiny wyskakiwały z basenu na posadzkę i zastygały na chwilę w bezruchu pokazując się w całej okazałości. Wyskakiwały z wody, pływały parami i „stawały na ogonach”. Na koniec dołączyła do nich ich opiekunka, z którą swobodnie plywały, a potem podrzuciły ją w góre tak, że ta bez problemu wyskoczyła na posadzkę.

W planach mieliśmy takżę wizytę w Akwarium, którego dyrekcja serdecznia nas zaprosiła, nie starczyło nam jednak czasu.

Ponieważ Marzyciele mieli za sobą bardzo długa podróż, wróciliśmy do hotelu, tak by mogli choć chwilę odsapnąć przed najważniejszym wydarzeniem pobytu w Barcelonie.

Spotkanie spełniło nie tylko oczekiwania Marzycieli, ale również ich opiekunek, które zgodnie przyznały, ze mecz na Camp Nou był wyjątkowym przeżyciem.

 

Sebastian i Dominik w Barcelonie

 

Istniejąca od 2003 roku Fundacja Mam Marzenie powstała, aby spełniać marzenia chorych dzieci, cierpiących na choroby zagrażające ich życiu. Każdy może stać się wolontariuszem Fundacji pomagając w realizacji lub realizując marzenia młodych Marzycieli. Więcej informacji na oficjalnej stronie: www.mammarzenie.org

 

Relacja ze oficjalnej strony Fundacji:

Dominik:

https://www.mammarzenie.org/marzyciel/7136,2,wyjechac-do-hiszpanii-na-mecz-fc-barcelony-i-spotkac-sie-z-messim

Sebastian:

https://www.mammarzenie.org/marzyciel/7071,14,spotkanie-z-pilkarzami-fc-barcelony

 

Uwierz w marzenia, na nie nigdy nie jest za późno!