Budowa kościoła Sagrada Familia, rozpoczęta w 1882 roku nadal trwa. Trzeba przyznać, że współcześnie buduje się dużo szybciej niż dawniej, dlaczego więc, pomimo że jest to jeden z najbardziej znanych zabytków na świecie, prace nad nim nadal się nie zakończyły?

W Katalonii na dobre już trwała Rewolucja Przemysłowa, gdy rozpoczęto budowę świątyni. Rewolucja przyniosła ogromne zmiany, miała wpływ na dynamiczny rozwój przemysłu maszynowego, ale równie wyraźne stały się jej społeczne skutki. Masowe migracje ludzi ze wsi do miast, w poszukiwaniu pracy w fabrykach, w których zatrudnianio również kobiety, na zawsze wpłynęły na model rodziny i jego strukturę. Społeczeństwo zaczęło się zmieniać, wzrastało znaczenie klasy robotniczej oraz burżuazji przemysłowej – nowej klasy społecznej powstałej w wyniku tejże rewolucji. Tak wielkie zmiany musiały mieć swoje odzwierciedlenie w mentalności ludzi i w niektórych przypadkach otwierały drogę do popełniania większych lub mniejszych grzechów.

Zamysłem budowy kościoła pod wezwaniem Świętej Rodziny, na obrzeżach ówczesnej Barcelony, było to, aby Katalończycy odpokutowali za grzechy popełnione podczas wciąż trwającej Rewolucji Przemysłowej, a poprzez datki, mieli przyczynić się do powstania kościoła. Zasada, aby fundusze na budowę zbierane były z datków, jest ściśle przestrzegana do dnia dzisiejszego.

Jak już wspomniałam budowę rozpoczęto w 1882 roku. To jednak nie Antonio Gaudí, był pomysłodawcą. Ba! On nawet nie był pierwszym architektem kościoła! Pomysłodawcą był katolicki publicysta Josep Bocabella, a pierwszym architektem Francisco de Paule del Villar y Lozano. Pierwszy projekt był znacznie skromniejszy, a Francisco zrezygnował po niespełna roku w wyniku nieporozumień z pomysłodawcą i na jego miejsce zaproponowano młodego Toniego. To, że katalońscy architekci doby modernizmu, mieli sporo temperamentu, to nie żadna tajemnica. Mniejsze czy większy scysje były na porządku dziennym.

Antonio zabrał się więc ochoczo do pracy, a gdy jedna z otrzymanych darowizn okazała się bardzo chojna, postanowił wprowadzić więcej zmian i stworzyć wyjątkowe dzieło, poświęcone historii chrześcijaństwa, życia i śmierci Jezusa oraz pochodzeniu człowieka.

 

 

Tym, którzy jeszcze nie mieli szansy odwiedzić tej wyjątkowej świątyni, przypomnę, że Sagradę można czytać niemal jak książkę. Wystarczy przyjrzeć się rzeźbom na obu fasadach i znać podstawy Nowego Testamentu.

Ale czy już wiadomo kiedy skończy sie budowa? Tak napewno to nikt do końca tego nie wie…. choć krążą pogłoski, że stanie się to w setną rocznicę śmierci Antonio Gaudí, która przypada na rok 2026r.

Nie jest to proste zadanie, ale przecież Gaudi zdawał sobie sprawę że nie będzie świadkiem ukończenia swego projektu, przewidywał, że to budowa dla kolejnych pokoleń. W czasie gdy rozpoczynano budowę, wokół terenu który w tym celu zakupiono, znajdowały się pola i pasły kozy, a centrum miasta, znajdowało sie w znacznej odległości. Gaudí śmiało więc rozrysowywał plan przyszłej świątyni. No tak, ale to było ponad sto lat temu. Czasy się zmieniły, Rewolucja Przemysłowa na zawsze zmieniła wygląd miasta, które rozrosło się od tego czasu we wszystkich kierunkach, a Sagrada nie znajduje się już tak daleko od centrum jak dawniej. Wokół powstały nowe osiedla i nowe domy. I wygląda na to, że w czasie rozbudowy miasta nie bardzo zważano na oryginalny projekt Gaudiego, który przewidywał….ogromny plac przed fasadą Chwały – która, jeszcze nie powstała – choć jej budowa już się rozpoczęła.

Jedyna niedogodność jest taka, że przed główną fasadą, czyli w miejscu gdzie Gaudí wymarzył sobie ogromny plac, dzięki któremu z daleka można bedzie podziwiać kościół, dziś stoją domy mieszkalne. Czy to znaczy, że projekt nie zostanie zrealizowany w całości?

Nie, wszystko wskazuje na to, że plac powstanie, a domy zostaną zburzone, pomimo protestów mieszkańcow.

A czy zastnawialiście się kiedyś co będzie,  gdy trwająca od ponad 125 lat budowa zostanie zakończona? No cóż, efekt z pewnością będzie oszałamiający, a Barcelona co prawda zyska ukończoną Sagradę, ale straci jedna z większych atrakcji – Niekończacą się budowę kościoła, do którego zjeżdżają co roku setki tysięcy ludzi. Z pocztówek ukónczonej Sagrady, znikną też tak charakterystyczne żurowie budowlane do widoku których wszyscy mieszkańcy miasta tak bardzo nawykli.

Tak sobie myślę, że to fajna sprawa móc być świadkiem tego jak rośnie słynna Sagrada Familia. Pamiętam dobrze pierwszy raz, gdy przed ponad 10 laty poszłam zobaczyć kościół. W środku nie było niczego, poza jednym wielkim placem budowlanym. Gdy przyjezdni pytali mnie czy warto, odpowiadałam, że na efekty trzeba jeszcze poczekać.

Ale dziś, to już zupełnie inna historia! Niemal z tygodnia na tydzień widać nowe elementy konstrukcji. Kościół rośnie w oczach i zachwyca. Gorąco zachęcam do odwiedzenia wnętrza świątyni. Może nawet warto zrobić sobie zdjęcie z główną fasadą w tle, z której nie wyłoniły sie jeszcze żadne kształty przyszłych ornamentacji, aby potem, za kilkanaście lat, gdy kościół będzie już ukończony, móc pokazać je dzieciom, może wnukom…. słynny kościół, kiedy jeszcze nie był ukończony i którego budowa trwała tak długo.

 

Główna fasada nadal w budowie

Główna fasada nadal w budowie

 

 

źródła: własne

zdjęcie: Sagrada Familia w odbiciu jeziora – Bodek i Piotr Dul.