Na co sie zdecydować. Zwiedzanie Barcelony na własną rękę czy zwiedzanie z przewodnikiem w języku polskim? Gdzie się stołować i jak nie dać się naciągnąć, a także atrakcje za friko w Barcelonie. Kilka praktycznych rad na długi majowy weekend w Barcelonie.

 

Poruszanie się po mieście. Najlepszym sposobem na poruszanie się po mieście jest metro (mapa metra w dziale INFO). Jest to bardzo praktyczna i tania opcja. Bilet kosztuje aktualnie 10,30 euro, a wykupując bilet T10 na 10 przejazdów może z niego korzystać więcej osób, oczywiście przy założeniu, że za każdą osobę trzeba skasować ten sam bilet. Jest on ważny na 1 godzinę 15 minut i umożliwia przesiadki  z metra na autobus lub tramwaj w ramach tego samego przejazdu.

Zwiedzanie. Jedną z opcji na zwiedzanie jest  tzw.  Bus Turistic, który zatrzymuje się w różnych miejscach. Nie  podwiezie was pod wiele istotnych obiektów na Starym Mieście, ale zostawi w okolicach pl. Catalunya czy Via Layetana. Jest to jednak jakiś pomysł na to, by zwiedzić miasto panoramicznie.

Inna opcja to skorzystanie z usług przewodnika po Barcelonie w języku polskim, do wyboru kilka opcji zwiedzania od Trasy Wschodu Słońca do całodniowego zwiedzania. To dla tych, którzy mają mało czasu, ale chcieliby dowiedzieć się czegoś o odwiedzanych miejscach. To oferta skierowana głównie do klientów indywidualnych – o szczegóły możesz zapytać wysyłając mejla na info@happy-barcelona.pl. Przewodnik odkrywa historię budynków i barcelońskich zakamarków, zdradza niektóre z zaskakujacych zwyczajów mieszkańców, podpowiada gdzie zjeść dobrze i tanio i co ważniejsze co wybrać z menu. Do wyboru trasa Stare Miasto lub Modernistyczna.

Jak się stołować by nie dać się nabrać.Gdy wybieracie się na wakacje lub wczasy zalecam stosowanie starej i sprawdzonej metody. Stołujcie się tam gdzie jadają lokalni mieszkańcy.

Menu, czyli obiad w dobrej cenie. Jeśli będziecie w Barcelonie między poniedziałkiem a piątkiem, gorąco polecam skorzystanie z tzw. MENU. Poza tym, że jest to słowo określające kartę dań, w Barcelonie ma również nieco inny wydźwięk. Polega na tym, że można zjeść obiad w bardzo dobrej cenie, w granicach 10-12 euro. W ofercie Menu jest pierwsze i  drugie danie, deser oraz napój. Łatwo rozpoznać czy restauracja oferuje Menu, gdyż będzie wywieszona informacja typu „Menu 12 euro”. Tak dla porównania cena jednego dania poza Menu to koszt około 8-12 euro, oczywiście zależnie od restauracji. W cenę wliczony jest podatek (pomijając niektóre restauracje na Rambli, które doliczają podatek dopiero podając rachunek co nie jest zbyt uczciwe). Menu oferuje większość restauracji, gdzie stołują się lokalni mieszkańcy w przerwie obiadowej. Godziny podawania Menu to mniej- więcej 13.30-16.00.

Odradzam stołowanie się na Rambli. Ceny są wysokie, jakość jedzenia nienajlepsza, a do tego w wielu miejscach Menu nie zawiera w cenie podatku, rzecz która nie zdarzy sie w przyzwoitej restauracji. Jeśli skusicie się na piwo w jednej z kawiarenek na Rambli, liczcie się z tym, że dostaniecie piwo w litrowym kuflu w cenie 12 euro. Wtedy najczęściej ceny napojów nie są podane w karcie dań. W poszukiwaniu restauracji warto zapuścić się w labirynt uliczek Starego Miasta lub …oddalić się nieco od typowych turystycznych atrakcji i powędrować w przeciwnym kierunki niż wskazuje przewodnik.

Polecam dobrą i niedrogą restaurację Dolça Herminia na Starym Mieście. Wydrukuj informacje oraz powitalnego drinka gratis tutaj: 

Aby zobaczyć materiał polub naszą stronę 🙂

Kieszonkowcy. Barcelona to niezwykle przyjazne miasto, ale niektórzy z jego mieszkańców nawiązują bardzo szybko znajomość z portfelami spacerujących i rozkojarzonych turystów zwiedzających miasto. Ba! Barcelona jest wręcz słynna ze zręczności kieszonkowców. Dlatego polecam by panie nosiły torebki z przodu, najlepiej na wysokości brzucha, a panowie żeby nie chowali portfeli po kieszeniach spodni. Jeśli podejdzie do was cyganka prosząca o podpis dla Instytucji Charytatywnej lub wręczająca różę czy cokolwiek innego, również lepiej grzecznie odmówić niż potem szukać w panice skradzionego portfela. Uważajcie też w metrze, zwracajcie uwagę na kobiety trzymające płaszcz przewieszony przez ramię oraz bądźcie czujni podczas wchodzenia i wychodzenia z wagonów, zwłaszcza w przypadku gdy  są one przepełnione.

Piwo z ulicy! Spacerując wieczorkiem po turystycznych miejscach napotkacie wielu ulicznych sprzedawców oferujących BIRA, CERVEZA czy PIWO… czasem gdy człowiek siedzi wieczorkiem na plaży, a do sklepu daleko, albo gdy sklepy już zamknięto a przyszła ochota na piwko, istnieje ta pokusa by kupić je  po nieco zawyżonej cenie od ulicznego sprzedawcy. Miejcie jednak na uwadze, że pojedynczy sprzedawca nie uniesie całego towaru który ma do sprzedania, a to czego nie udźwignie chowa…no i tutaj możecie być kreatywni, od śmietników, do ciemnych uliczek, gdzie w kącie budynków psiaki zrobiły sobie toaletę.

Zagubiony z mapą. Gdy w skupieniu to wpatrujecie się w mapę, to rozglądacie wokół próbując zlokalizować miejsce w którym właśnie stoicie, podpowiem, że na każdym rogu budunku powinna być zawieszona nazwa ulicy. To znacznie ułatwia poruszanie się. Nowsza część Barcelony, zgodnie z planem architekta Ildefonso Cerda, zbudowana została na planie kwadratów. Większość ulic jest długa, dlatego zanim wyberzecie się na przechadzkę w poszukiwaniu konkretnego numeru ulicy, najpierw sprawdźcie na mapie jaka odległość was dzieli od miejsca do którego chcecie dotrzeć i czy nie lepiej skorzystać z metra. Tu lepiej zajrzeć do google map, bo turystyczne proste mapki często nie zawierają nazw pomniejszych ulic ani ich numerów. 

Krem do opalania. Nie próbujcie nadrobić deszczowych polskich dni opalając się bez kremu do opalania! To podstawowy błąd jaki popełniają turyści (nawet w maju słońce może przypiec). Inaczej następnego dnia narazicie się na kpiny lokalnych mieszkańców, którzy nazywają nierozważnych amatorów opalania Rojo como una gamba w tłumaczeniu czerwony jak krewetka.

Sjesta i niedziele. W porze sjesty zamykanych jest większość sklepów w godzinach od ok. 14-17.30 zależnie od sklepu, również w niedziel sklepy są zamknięte poza niewieloma wyjątkami w turystycznych miejscach.

Zobacz także:

Informacje dotyczące przejazdu z lotniska do centrum miasta – znajdziecie w dziale INFO.

Polecam także artykuły „Barcelona za Friko” oraz „Co jeszcze zobaczyć w Barcelonie” – w dziale CO WARTO. Znajdziecie tu również info dotyczące miejsc wartych odwiedzenia w Katalonii.

Polecam również przeczytać relację z pobytu grupy Pectus z kręcenia teledysku do piosenki „Barcelona Sant Andreu”. O tym w dziale PATRONAT I OSOBOWOSCI.

 Źródła: www.happy-barcelona.com