PL | EN |
 

Zwiedzanie Barcelony z przewodnikiem czy na własną rękę?

Nie tak dawno temu, spotkałam się z Jessicą Alvaro – miłośniczką Hiszpanii oraz założycielką ciekawego bloga: hispanico.pl Na blogu można znaleźć mnóstwo informacji dotyczących krajów hiszpańskojęzycznych. Duża część poświęcona jest samej Hiszpanii – jej kulturze, kuchni, ciekawostkom i atrakcjom. Znajdziecie tu propozycje hiszpańskich filmów, seriali i książek. Informacje o szkołach, nauce języka i wydarzeniach Jest […]

Nie tak dawno temu, spotkałam się z Jessicą Alvaro – miłośniczką Hiszpanii oraz założycielką ciekawego bloga:

hispanico.pl

Na blogu można znaleźć mnóstwo informacji dotyczących krajów hiszpańskojęzycznych. Duża część poświęcona jest samej Hiszpanii – jej kulturze, kuchni, ciekawostkom i atrakcjom. Znajdziecie tu propozycje hiszpańskich filmów, seriali i książek. Informacje o szkołach, nauce języka i wydarzeniach Jest w czym wybierać!

Porozmawialiśmy sobie o wspólnych zainteresowaniach, doświadczeniach, turystyce i turystach. W pewnej chwili padło pytanie, dlaczego pewne miejsca warto zwiedzać z pasjonatą, z kimś kto dobrze je zna i lubi pokazywać? I wyszła z tego ciekawa rozmowa.

Zapraszam do przeczytania krótkiej rozmowy o zaletach zwiedzania z przewodnikiem:

J.A.: Dlaczego akurat Barcelona?

E.N.: To właściwie nie ja miasto, a miasto mnie wybrało. W Barcelonie mieszkam od 2002 roku i wszystko to efekt ciekawego zbiegu okoliczności. Jestem ze Szczecina – mój tata, obecnie na emeryturze, był marynarzem. Pojawiła się szansa aby dołączyć do niego, w czasie gdy pływał na trasie między Europą a Ameryką Południową. Takie jedno kółko między obydwoma kontynentami trwało 6 tygodni, musiałam więc dołączyć do załogi kiedy ponownie byli w Europie.

Wszystko szybko się potoczyło. Mieli cumować we Włoszech, Francji i Hiszpanii we wrześniu. Mój tata podał mi więc trzy daty do wyboru. Wybrałam jedną z nich, kierując się cenami lotów, a kiedy mu o niej powiedziałam, okazało się, że w tym czasie bedą cumować w… Barcelonie! Myślę, że wtedy mój los sie przypieczętował. Na statku towarowym było wielu Filipińczyków. Tagalski – ich język w 80% stanowi hiszpański. Po 6 tygodniach słuchania co chwilę ¿cómo estás? (jak sie masz?), postanowiłam że po powrocie do Polski, zapiszę się na kurs hiszpańskiego i wyjadę do Hiszpanii na kilka miesięcy jako au-pair.

Tak to sie wszystko zaczęło. Kiedy zaczynasz odkrywać Barcelonę, nie ma już odwrotu :). Od tego czasu minęło ponad 16 lat!

Ciąg dalszy rozmowy znajdziecie na stronie bloga Hispanico:

Zwiedzanie Barcelony z przewodnikiem czy na własną rękę? Wywiad z Ewą Nowak

Comments

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.