No właśnie, a dlaczego warto?

Katalonia jest pełna ukrytuch perełek. Wystarczy wyznaczyć sobie jakiś cel podróży, ale mając na uwadze, że niekoniecznie się do niego dotrze. Jeśli w drodze trochę się rozejrzysz, znajdziesz sporo atrakcji dla których warto odbić z trasy. Można oczywiście podeprzeć się interenetem i poszperać trochę i zaraz okazuje się, że w okolicy jest mnóstwo miejsc wartych odwiedzenia. Chyba najpraktyczniej jest wypożyczyć auto i po prostu ruszyć w trasę. Muzeum, zamek, trekking w górach, a może rzymsko-greckie miasteczko z VI w pne? W Katalonii jest wszystkiego po trochu.

 

 

I tak na przykład w miniony weekend razem z grupą przyjaciół grotołazów wybraliśmy się w okolice Solsony, żeby zejść do jednej z okolicznych jaskin. Trochę się niedogodaliśmy co do miejsca spotkania i przypadkiem natrafiliśmy na… XII wieczny kościół Santa Cecilia w Oden. Stoi sobie tak zwyczajnie, żadna wielka rzecz. Nie ma tu tuzinów turystów ani kolejek, a kościółek jest zamknięty.

 

 

I to chyba jest jego cały urok. Są jeszcze takie miejsca, do których nie dociera masowa turystyka. A bardzo stare zabytkowe kościoły otwiera się gdy nadejdzie ku temu odpowiednia okazja. Są takie miejsca, gdzie można wyruszyć na szlak, i zamiast setek turystów oglądać szczyty gór, albo odwiedzić muzea, które choć są malutkie, posiadają wyjątkowe kolekcje.

Dlatego właśnie warto wybrać się na wycieczkę w ciemno po Katalonii, nie planując czy następną noc spędzisz w namiocie z opcją oglądania nieba pełnego gwiazd, czy w lokalnym schronisku gdzie na kolacje dostaniesz kompletne menu pełne lokalnych smakołyków.

 

 

źródła i zdjęcia: własne