„Lepiej zobaczyć coś raz, niż słyszeć o tym tysiąc razy” – chińskie przysłowie

A jak już zobaczyć, to czemu nie z kilkoma praktycznymi radami pod ręką?

 

Barcelona – garść praktycznych informacji przed przyjazdem i w trakcie pobytu.

Transport. Po Barcelonie najpraktyczniej jest poruszać się metrem i pieszo. Bilet T10, na 10 przejazdów kosztuje 10,20 euro i jest dużo tańszą opcją niż bilet jednorazowy w cenie 2,20 eu za przejazd. Poza tym na bilet T10 można przesiadać się na autobus i tramwaj w czasie godziny i piętnastu minut – po tym czasie trzeba ponownie skasować bilet, ale nie będzie on odliczony. Metro jest dobrze zorganizowane i oznaczone kolorami tak, że szybko można się w nim zorientować.

UWAGA na kieszonkowców! Szczególnie w metrze oraz wszystkich turystycznych miejscach. Torebki najlepiej nosić „na brzuchu”, portfeli absolutnie nie chować w tylnej kieszeni i uważać na przyczepiony do paska aparat fotograficzny. Większość kieszonkowców stara się nie rzucać w oczy, ale są i tacy co preferują kradzież typu „wyrwać i w nogi”.

Lotniska blisko Barcelony. Najbliżej znajduje się Barcelona – el Prat. Sporo osób decyduje się też na lot do Girony, która też jest warta zwiedzenia i choć znacznie mniejsza, to porównywana do Barcelony pod względem kulturalnym. Z Girony z lotniska kursują autobusy, które dowiozą cię do Barcelony. Przejazd trwa ponad godzinę. Ostatnia opcja to lotinsko Tarragona – Reus. Jest już nieco dalej, ale również stamtąd kursują autobusy do Barcelony.

Lotnisko – dojazd. Ważna informacja to taka, że w Barcelonie są dwa terminale T1 i T2, znacznie od siebie oddalone. Dlatego planując przejazd z lotniska do miasta i na odwrót, weź pod uwagę to, z którego terminala masz wylot lub do którego przylot. T2 to stary terminal, skąd w większości latają tańsze linie lotnicze typu Easyjet czy Ryanair. T1 duży i nowy terminal, ma znacznie więcej połączeń.

Z lotniska do samego centrum pl. Catalunya dojechać można niebieskim Aerobusem, cena to około 7 euro. Przystanki znajdują się przy wyjściach z terminali lotniska. Pociąg to kolejna opcja. Polecam wykupić bilet T10, na jednym skasowaniu można dojechać pociągiem do Sants – około 20 minut i stamtąd przesiąść się na metro. Taki przejazd na bilecie T10 bedzie cię kosztować około 1 eu. Pociąg póki co odjeżdża tylko z terminalu T2, więc aby się do niego dostać z T1 musiałbyś podjechać autobusem. Metro. Niedawno otwarta linia metro L9 również dowiezie cię do Barcelony, ale żeby dotrzeć do centrum będziesz musiał przesiąść się na linię zieloną, czerwoną lub niebieską. Metro odjeżdża z obu terminali. Cena biletu na dzień dzisiejszy to 4,60 eu.

Jeśli chcesz prześledzić mapę metra w Barcelonie zajrzyj do Praktyczne Info. Możesz tam wejść ze strony głównej Happy-Barcelona lub klikając w ten link:

Mapa Metra w Barcelonie

 

Myślę, że najwygodniejszą opcją jest Areoubus. Zabierze cię bezpośrednio z lotniska do samego centrum. Przejazd trwa około 30 minut.

Bezpieczeństwo w Barcelonie. Ja zawsze czułam się w Bcn bezpiecznie, a mieszkam tu od ponad 15 lat. Zupełnie inną kwestią jest ta, dotycząca terrorystów. Na dzień dzisiejszy w Hiszpani utrzymuje się 4 (na 5) stopień zagrożenia terrorystycznego. Jest tak już od dłuższego czasu.

Jak każde miasto, Barcelona też ma swoje osiedla owiane złą sławą. Jeśli chodzi o miejsca turystyczne, to może Raval jest jedynie takim miejscem gdzie można natknąć się na osoby nie wzbudzające specjalnie zaufania, głównie po zmroku, ale też jest to dzielnica które powoli acz sukcesywnie zmienia się ku lepszemu.

Czasem wśród przyjezdnych pada pytanie o zmianę czasu. W Hiszpanii jest ta sama godzina co w Polsce, poza Kanarami, leżącymi bliżej Afryki, gdzie trzeba odjąć jedną godzinę.

Pogoda. Barcelona znalazła się w pierwszej 10 najbardziej słonecznych miast w Europie. Szanse aby w skali roku trafić na bezchmurne niebo są bardzo duże.

Między styczniem a kwietniem pogoda jest trochę szalona. Oznacza to, że możesz doświadczyć zarówno lata z wypadem na plażę jak i nieustających przez kilka dni deszczy, a nawet śniegu, choć to już jest wyjątkowo rzadkie. Taki kwiecień plecień…

Dlatego w okresie jesienno zimowym trzeba zawsze zabierać ze sobą ciepłe rzeczy, bez względu na to jak optymistycznie wygląda 20 st temperatury gdy sprawdzasz ją w wyszukiwarce google. Pamiętajcie, że 20 stopni latem, bardzo różni się od takiej samej temperatury zimą. Poza tym w sezonie jesiennym, chłodno robi się o wiele wcześniej niż latem… no właściwie latem to bardzo rzadko kiedy robi się chłodno, włączając w to noce.  Dlatego latem zwykle nie ma potrzeby zabierać nawet swetra, no chyba po to żeby założyć go na siebie w samolocie, w miejscach gdzie przesadzili z klimatyzacją lub zarzucić na ramiona przy wejściu do kościoła. Bezchmurne i błękitne niebo latem to praktycznie codzienność.

Słońce, piwko i morze. Plaże w Barcelonie latem to jakieś nieporozumienie. Koc przy kocu, wieczny rozgardiasz, hałas. Sporo kieszonkowców (tych akurat można spotkać wszędzie tam, gdzie są skupiska turystów) i obchodni plażowi „sprzedawcy rzeczy wszelkich”. Tak więc przygotuj się na to, że podczas 2 godzinnego plażowania, około dziesięciu do dwudziestu razy, zostanie ci zaproponowane zimne piwko, mojito albo coca-cola amigo! przekąski, zakup sukienek, zakup ręczników, relaksacyjny masaż, drewaniane figurki na pamiątkę, branzoletki, czapeczki z daszkiem, lody, tatuaż, dmuchane kaczki i tak dalej. Właściwie plaża w Barcelonie to taki ruchomy ryneczek. Ty leżysz, a kiermasz sam do ciebie przychodzi – średnio co 3 minuty. Należy się też liczyć z tym, że z każdego zakątka plaży usłyszysz inną muzykę, ale również dowiesz się o nowinkach z życia twych sąsiadów z koca obok, we wszelkich językach. Od polskiego po szwedzki.

Moja rada – jeśli czujesz się na siłach aby samodzielnie poruszać sie pociągiem po okolicach miasta, nie czekaj! Wyjedź na plaże pod miasto! Np takie Castelldefels Playa, tam też zawsze jest sporo ludzi, ale plaża jest o wiele większa, a tym samym masz poczucie większego relaksu. Poza tym otaczające miasto wzniesienia Garraf, tworzą piękny krajobraz. Pociąg odjeżdża ze stacji Paseo de Gracia oraz Sants.

 

 

Obowiązująca waluta to euro. Nie jest tajemnicą, że po jej wprowadzeniu, ceny wzrosły. Barcelona nie jest najtańszym miejscem. Niestety. Warto więc sprawdzić gdzie można wejść gratis w konkretne dni, lub godziny. Np do Katedry wstęp gratis jest przed południem i po godzinie 17. W Sagradzie niestety tego nie uraczymy. Picasso z kolei, oferuje wejścia gratis w czwartkowe popołudnia i przez cały dzień w pierwsze niedziele miesiąca. Upewnij się wcześniej, czy na wejścia bez opłaty, nie musisz zrobić rezerwacji online.

Kilka dodatkowych propozycji gratis w Barcelonie, znajdziesz w dodatkowym artykule w Praktycznych Info.

Przepraszam, gdzie jest moja kołdra? To często zadawane latem pytanie w hotelowych  recepcjach. No tak, Polska pogoda nas nie rozpieszcza, ale w Barcelonie i na wybrzeżu latem, kołdra jest absolutnie zbędna. Dostaniesz prześcieradło na łóżko i lekką narzutę do przykrycia, ale zapewniam, że i bez tego zimno ci nie będzie! Nocą temperatury plus wilgotność powietrza też wycisną z ciebie pot!

Sjesta i posiłki. Te dwie rzeczy idą ze sobą w parze. Warto też dodać, że sklepy w niedziele są zamknięte, poza niektórymi sklepami spożywczymi. Również zdecydowana większość sklepów zamykana jest w czasie sjesty, zwykle są to godziny między 14.30 a 17.00.

Hiszpanie jadają poza domem. Albo idą do restauracji albo zabierają ze sobą obiad „do pudełka”.  Bardzo wiele osób jada w lokalnym barze lub restauracji, które przygotowuje pod klienta tzw Menu dnia. Ideą tego menu jest w miarę przystępna cena. Klasyczne menu zawiera pierwsze danie, drugie danie, napój oraz deser. Cena waha się między 9 a 15 eu. Pracownicy pobliskich biur tłumnie chodzą więc na obiady dnia, oferowane w tej opcji od poniedziałku do piątku.

Godziny posiłków w Hiszpani również są ściśle przestrzegane. I tak, obiady serwowane są w godzinach mniej więcej 14.30-16.30, a kolacje począwszy od godziny 21, średnio do 23.30, tak więc nieco później niż nasze polskie. Moi znajomi zawsze wywracają oczami gdy mówię im, że gdy nigdzie nie wychodzę, to jadam kolację koło godziny 19. Ale jak to!? Tak wcześnie? I przez chwilę przyglądają mi się, czy aby napewno ze mną wszystko w porządku.

Zawsze po zakończonym posiłku, kelner zaproponuje ci kawę. I nieważne czy skończysz właśnie jeść obiad czy kolację. To nieuniknione! Hiszpanie uwielbiają kawę. Kawa po posiłku to niemal obowiązkowy punkt. Warto dodać, że kawę spijają również w różnych innych okolicznościach w ciągu dnia i mało kto ogranicza się do dwóch kaw dziennie. A ze mnie się śmieją gdy widzą mnie spijającą czwartą herbatę –  znowu herbata? Nie skacze ci potem ciśnienie?

 

 

Co tu zjeść? Jeśli nie bardzo czujesz się w angielskim o hiszpańskim nie wspominając, a chciałbyś wiedzieć co zamawiasz z karty tapas, zajrzyj pod ten link.

https://happy-barcelona.pl/tapas-czyli-cos-na-zab-poznaj-hiszpanskie-przekaski/

Rambla zawsze obsłuży. No tak, na Rambli zawsze znajdziecie prawie wszystko otwarte, bez względu na typowe w pozostałych miejscach w Barcelonie godziny funkcjonowania. Dla mniej orientujących się dodam, że Rambla to słynny deptak w Barcelonie. Niestety jednak niewiele jest tam miejsc, gdzie można zostać dobrze obsłużonym. Mówiąc dobrze mam na myśli cenę i jakość. W wielu miejscach na Rambli, jeśli zamówisz sobie zimne piwo, nieopacznie niedopytując o cenę, jest spora szansa, że przyniosą ci przeogromny kufel o pojemnośći 1L, w cenie conajmniej 10 eu. Po pierwsze, tak duże piwo nagrzeje się zanim skończysz je dopić. Po drugie, Hiszpanie nigdy nie piją z tak wielkich kufli, tak więc to, co często jest oferowane klientom na Rambli, to zwykłe naciąganie. Doprecyzuję, że w Barcelonie w lokalnych barach sprzedawane są piwa o pojemności 0,33 l lub nawet mniejszej. Jak sądze klimat, ma z tym wiele wpólnego. To, że na Rambli oferta jest średnia, nie znaczy, że tuż obok nie będzie lepsza. Jeśli zanurzysz się nieco w plątaninę uliczek Starego Miasta, napewno znajdziesz miejsce gdzie można dobrze zjeść, być może nie szczególnie ekonomicznie, ale napewno jakościowo lepiej. Jaką zasadą najlepiej sie kierować? Jadaj tam, gdzie lokalni mieszkańcy.

Odradzam też zakup piwa od ulicznych, nagabujących sprzedawców. O ile można jeszcze skusić się na plażowe mojito z pobliskiego chiringuito – czyli plażowego baru, gdy kelner obejmuje swoim zasięgiem sprzedaży kilka dodatkowych metrów tejże plaży, o tyle odradzałabym zakup napojów od samowolnych sprzedawców przemierzających plaże wzdłuż i wszerz. Dotyczy to również sprzedaży piwa na ulicy po godzinie 23 ( do tej godziny można sprzedawać w sklepach alkohol). Takie piwo zanim trafi do ciebie, przechowywane jest w miejscach wątpliwej higieny (jakikolwiek skryty zakamarek np pod śmietnikiem).

 

 

Mapa miasta. Rzuć okiem na mapę Barcelony, a zobaczysz, że ulice ułożone są w kratkę. To projekt miejski z XIX wieku, którego autorem był Ildefonso Cerdá. Poruszanie się po Barcelonie jest bardzo proste. W poszukiwaniu konkretnego miejsca na mapie, najlepiej kierować się tym, na skrzyżowaniu z jakimi ulicami się ono znajduje. Przykładowo słynna La Pedrea znajduje się na skrzyżowaniu Pg de Gracia z Provenca. Takie szukanie adresu jest dużo praktyczniejsze niż kierowanie się numerami domów, ponieważ ulice w Barcelonie są dość długie (nawet do 10km w przypadku Av. Diagonal). Najlepiej więc najpierw sprawdzić na mapie na jakiej wysokości znajduje się konkretnt numer ulicy i dopiero potem zaplanować nałatwiejszy dojazd.

Nazwy ulic w Barcelonie znajdują się na tabliczkach przytwierdzonych do budynków na jego obu brzegach. Co znacznie ułatwia orientację.

I jeszcze jedna kwestia. Kiedy warto przyjechać do Barcelony? Każdy w czasie planowania wyjazdu sugeruje się czymś innym. Może warto zasugerować się korzystną ceną lotu? Poza tzw sezonem można też znaleźć atrakcyjniesze oferty hoteli. Słońca w skali roku jest bardzo dużo, dlatego są duże szanse na to, że nawet pomimo chłodu, trafi ci się słoneczna pogoda.

Barcelona to takie miejsce, do którego chce się wracać…

Jeśli masz jakąś jeszcze praktyczną poradę dotyczącą wakacji w Barcelonie, zapraszam do komentowania!

 

źródła: własne,

info@happy-barcelona.pl